Kultura i teatr

Kultura - Teatr

Postprzez Manta » 5 gru 2013, o 19:40

Obrazek

Fakt.pl Polityka Poważne polskie teatry opanowała oburzająca pasja ohydnej nagości
[spoiler]FAKT W OBRONIE KULTURY!
Robią peep show zamiast teatru
[/spoiler]

Sza­no­wa­ny aktor Krzysz­tof Glo­bisz (58 l.) ko­pu­lu­je z te­atral­ną sce­no­gra­fią, uzna­na ak­tor­ka Mag­da­le­na Cie­lec­ka (41 l.) pa­ra­du­je przed wi­dza­mi z nagim biu­stem, a Do­ro­ta Segda (47 l.) z Krzysz­to­fem Za­rzec­kim (34 l.) udają sto­su­nek. Czy wy­da­je­my kro­cie na bilet do te­atru, by oglą­dać sceny jak z sek­sklu­bu?! Strach iść do te­atru, bo re­ży­se­rzy i ak­to­rzy ata­ku­ją ze sceny go­li­zną i wul­ga­ry­zmem. To jesz­cze sztu­ka, czy już por­no­gra­fia?
Wi­dzo­wie naj­wy­raź­niej mają już dość ta­kiej „sztu­ki”. Dali temu wyraz w Te­atrze Sta­rym w Kra­ko­wie, krzy­cząc „Hańba!” i prze­ry­wa­jąc przed­sta­wie­nie „Do Da­masz­ku”. Co ich obu­rzy­ło? Ko­pu­lu­ją­cy ze sce­no­gra­fią Krzysz­tof Glo­bisz, czy Do­ro­ta Segda od­gry­wa­ją­ca scenę wy­uz­da­ne­go seksu?
Nie­smacz­ne sceny wkra­dły się także do ad­ap­ta­cji „Romea i Julii” Wil­lia­ma Szek­spi­ra wy­sta­wia­nej w Te­atrze Po­wszech­nym. Tu głów­ni ak­to­rzy po­zo­ro­wa­li scenę seksu. Mło­dzież, która przy­szła na spek­takl, wy­krzy­ki­wa­ła: „Ale cyce po­ka­zu­je!”,„Seks! Bę­dzie seks”.
Magdalena CieleckaPeepshow zamiast teatru
Agnieszka Wielgosz znana jest głównie z telenowel

Czy to jest jeszcze sztuka?ŚWIĘTOKRADCZA WYSTAWA
Czy to jest jeszcze sztuka?
Średniowieczny krucyfiks wypożyczony z Muzeum Narodowego. Kładzie się na nim nagi mężczyzna. Ociera się genitaliami o figurę krwawiącego Chrystusa. ...
NAGA AKTORKA Małgorzata Potocka – Nie wstydzę się nagości
SKANDAL W TEATRZE Nadzy aktorzy w teatrze! I to ma być sztuka?!
Go­li­zna, wul­gar­ne sceny, coraz czę­ściej zda­rza­ją się na de­skach te­atru. Przed­sta­wia­ne są jako „wiel­ka sztu­ka”. Jak np. pod­czas Mię­dzy­na­ro­do­we­go Fe­sti­wa­lu Tańca Współ­cze­sne­go Ciało, kiedy w Te­atrze Stu­dio wy­sta­wio­no „The Mo­de­sty of Ice­bergs”, sztu­kę w cza­sie któ­rej ak­to­rzy przez cały czas wy­stę­po­wa­ło zu­peł­nie nago. Mag­da­le­na Cie­lec­ka w sztu­ce „Dybuk” pre­zen­to­wa­ła wi­dzom swój biust. Tylko czy po­ka­zy­wa­nie go­li­zny i nie­smacz­nych scen jak z sek­sho­pu można na­zwać dziś sztu­ką?
A oto, co sądzą o takim te­atrze sami twór­cy:
Ka­miń­ski: Sztu­ka ma edu­ko­wać, nie pro­wo­ko­wać i stra­szyć
– Tak teatr nie po­wi­nien wy­glą­dać. Go­li­zna, wul­ga­ry­zmy zda­rza­ły się z boku, na za­sa­dzie per­for­man­ce'u. Nie było to tak po­wszech­ne. Teraz tego zja­wi­ska jest coraz wię­cej, a praw­dzi­wa sztu­ka jest mar­gi­na­li­zo­wa­na – pod­kre­śla Emi­lian Ka­miń­ski, aktor i wła­ści­ciel te­atru „Ka­mie­ni­ca”. – Nie je­stem mo­ra­li­stą, nie je­stem za cen­zu­rą, ale za do­brym sma­kiem. Dla­cze­go tak wy­glą­da współ­cze­sna scena? Bo lu­dzie jak nie mają po­my­słu, to chcą szo­ko­wać. Wy­ni­ka to z nie­mo­cy twór­czej. Bywa, że jakiś fru­strat ma w sobie go­rycz i jesz­cze tę go­rycz za pań­stwo­we pie­nią­dze wy­le­wa na ludzi. A ja chciał­bym, żeby twór­cy, jeśli już wy­da­ją te pań­stwo­we pie­nią­dze, byli bar­dziej od­po­wie­dzial­ni. Za­sta­no­wi­li się nad tym, co robią. Teatr to przede wszyst­kim miej­sce pu­blicz­ne, przy­cho­dzi tam też mło­dzież.
Ar­ty­ści po­win­ni więc spek­ta­kle trak­to­wać też jako misję. W moim te­atrze tak wła­śnie jest. Ja, wy­sta­wia­jąc sztu­kę „My, dzie­ci z dwor­ca ZOO”, ostrze­gam mło­dych ludzi przed nar­ko­ty­ka­mi, edu­ku­ję ich. A coraz czę­ściej nie­ste­ty to, co teraz dzie­je się na de­skach te­atrów, ma cha­rak­ter wręcz pro­wo­ka­cyj­ny. To wiel­ki błąd. Ci, któ­rzy szo­ku­ją, krzy­czą, nie mają bar­dzo czę­sto nic do po­wie­dze­nia. Mą­drzej­szy nie musi krzy­czeć, on roz­ma­wia z wi­dow­nią, słu­cha jej. Liczy się z jej zda­niem.
Szy­kul­ska: Nie wiem co jest wstrzą­sa­ją­ce­go w na­go­ści
– Sztu­ka ma słu­żyć pro­wo­ka­cji, po­bu­dzać nas do my­śle­nia. To nie mają być cie­płe klu­ski. Teatr po­ru­sza to, czym jest na­są­czo­ne nasze życie – uważa ak­tor­ka. – Są prze­cież nagie myśli w na­szych gło­wach. Dla­te­go za­sta­na­wiam się, skąd ta hi­po­kry­zja? To­le­ran­cja to pod­sta­wa. Ja je­stem to­le­ran­cyj­na i to­le­ran­cji ocze­ku­ję w sztu­ce. Jak ktoś chce temu prze­ciw­dzia­łać, to niech to robi w kul­tu­ral­ny spo­sób. Na tym po­le­ga wol­ność. To, że sztu­ka wzbu­dza emo­cje, to naj­lep­sze o czym aktor może po­my­śleć. Na tym to po­le­ga i taki jest świat. Ja nie wi­dzia­łam tej sztu­ki, więc trud­no mi się wy­po­wia­dać. Ale sły­sza­łam o całym zaj­ściu z róż­nych re­la­cji.
Sły­sza­łam też, że Anna Po­lo­ny chce odejść z te­atru. To by­ła­by wiel­ka stra­ta, ale teatr jest jej całym ży­ciem i myślę, że osta­tecz­nie do tego nie doj­dzie. Nie wiem, co jest ta­kie­go wstrzą­sa­ją­ce­go w na­go­ści czy sek­sie. Na Boga! Uja­da­my, szcze­ka­my, war­czy­my. Dajmy już spo­kój. Prze­ży­je­my to. Nie z ta­ki­mi pro­ble­ma­mi lu­dzie sobie ra­dzi­li. Jak komuś sztu­ka się nie po­do­ba, za­wsze może w kul­tu­ral­ny spo­sób wyjść z przed­sta­wie­nia. Nie trze­ba wy­gwiz­dy­wać i innym prze­szka­dzać.
Talar: Po­ka­zu­je się go­li­znę, bo nic in­ne­go nie po­tra­fi się robić
– Nie, nie, jesz­cze raz nie. Nie zga­dzam się na taką sztu­kę. I tu nie cho­dzi o tych, któ­rzy to robią, któ­rzy pró­bu­ją sił, ta­kich ja­kich pró­bu­je się „u cioci na imie­ni­nach”. Tu cho­dzi o tych, któ­rzy no­bi­li­tu­ją twór­ców, no­bi­li­tu­ją tych 10 czy 15, któ­rzy chcą spa­lić, znisz­czyć teatr – grzmi aktor. – Ale nim przy­stą­pisz do pa­le­nia, naucz się, jak to robić.
Dla­cze­go chce się bu­rzyć, dla­cze­go po­ka­zu­je się go­li­znę? Bo nic in­ne­go nie po­tra­fi się robić. Teatr to me­dium, w te­atrze obo­wią­zu­ją stare za­sa­dy. Dla­te­go trze­ba to, co się dzie­je teraz w te­atrze, na­zwać po imie­niu.
Ak­to­rzy za­po­mi­na­ją tek­stu ról... Czy ktoś zwra­ca na to uwagę? Mó­wi­my: a, jakoś to bę­dzie? Nie, nie bę­dzie. Nie do po­my­śle­nia jest nie­nau­cze­nie się tek­stu. To tu za­czy­na się brak pro­fe­sjo­na­li­zmu, któ­re­go skut­ki wi­dzi­my teraz na pol­skiej sce­nie. A pro­fe­sjo­na­lizm to także od­po­wie­dzial­ność. Od­po­wie­dzial­ność za widza. Teatr w ta­kiej for­mie jest nie­do­pusz­czal­ny.
Ja wiem jedno. Wiem, kto jest moim panem w te­atrze.
Na czas re­ali­za­cji, prób, ja je­stem swoim panem. Ale kiedy już oglą­da mnie widz, on jest moim panem. I chciał­bym, żeby to był widz, który nie ocze­ku­je go­li­zny.

http://www.fakt.pl/powazne-polskie-teat ... 859,1.html
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5776
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez » 5 gru 2013, o 19:40

 

Re: Kultura - Teatr

Postprzez ezami » 6 gru 2013, o 16:39

Avatar użytkownika
ezami
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 75
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 17:58

Re: PIS - Prawo i Sprawieliwość

Postprzez ezami » 6 gru 2013, o 16:41

Avatar użytkownika
ezami
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 75
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 17:58

Re: Kultura i teatr

Postprzez Klaudi » 6 gru 2013, o 21:24

Avatar użytkownika
Klaudi
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 60
Dołączył(a): 6 gru 2013, o 20:51

Re: Kultura i teatr

Postprzez ezami » 6 gru 2013, o 21:31

Skandal w Teatrze Starym, widzowie oburzeni. Spektakl "Do Damaszku" przerwano
wPolityce.pl, WP.PL, Radio Kraków | aktualizowane 32 minuty temu

udostępnij
54

AAAdrukuj



Siedziba Teatru Starego w Krakowiezobacz galerię
fot. PAP / Stanisław RozpędzikSiedziba Teatru Starego w Krakowie
opinievideo
Skandal w Teatrze Starym w Krakowie. Spektakl "Do Damaszku" w reżyserii Jana Klaty musiał zostać przerwany. Widzowie byli bowiem oburzeni tym, co zobaczyli na scenie. Z widowni słychać było krzyki: Wstyd! Hańba! Dość! To jest Teatr Narodowy! Z kolei reżyser wykrzykiwał w stronę widzów: Wynoście się stąd!


Wideo
materiał wideo
Były Oficer Agencji Wywiadu: akcja odwetowa w Moskwie była ustawiona
11 listopada przed ambasadą rosyjską zaprezentowaliśmy standardy Trzeciego Świata, natomiast akcja odwetowa w Moskwie była ustawiona, bo Rosja zawsze reaguje adekwatnie na incydenty dotyczące ich placówek dyplomatycznych - mówi Wirtualnej...


Jak informuje Radio Kraków, protestowała grupa kilkunastu starszych osób, nazywających siebie "miłośnikami" Narodowego Starego Teatru. - Kiedyś to była wizytówka Krakowa. Teraz ludzie nie chcą chodzić do tego teatru. - mówili.


REKLAMA Czytaj dalej





Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter Wirtualnej Polski, cała akcja była zaplanowana przez środowiska prawicowe i była "ustawką". Za całym zamieszaniem stoi krakowskie środowisko "oburzonych", które miało wykupić ok 50 biletów i na umówiony znak przerwać spektakl w Teatrze Starym. Akcja protestacyjna miała zwrócić uwagę na liberalizowanie krakowskiej sceny teatralnej oraz niegodzenie się na obsceniczne zachowanie w - jak do tej pory było uważane - ulubionym teatrze konserwatystów.

Krakowscy artyści nie chcą komentować zdarzenia, choć jednogłośnie uznali, że jest to niezrozumienie sztuki oraz nieposzanowanie "desek" teatru.

Salę opuściło kilkadziesiąt osób. Widzowie byli zniesmaczeni widokiem Krzysztofa Globisza "kopulującego ze scenografią" oraz Dorotą Segdą, która imitowała akt seksualny - podaje portal wPolityce.pl.

"Zdarzyła się rzecz historyczna, chyba pierwszy raz w dziejach Teatru Starego spektakl przerwano. Zaczęła się dyskusja aktorów stojących na scenie i ludzi, którym się to nie podobało. Pan Klata w swoim zarozumialstwie wykrzykiwał: wynoście się stąd!" - opisywał wydarzenia Witold Gadowski, który był wśród widzów.

W tej sztuce jest żenująca pustka intelektualna
Witold Gadowski
W tej sztuce jest żenująca pustka intelektualna Zdaniem Gadowskiego sam spektakl był wulgarny i pozbawiony przekazu. "Każdy, nawet najbardziej szokujący środek wyrazu się broni w momencie, gdy stoi za nim jakiś zamysł twórczy, pewna inteligencja, która pobudza do myślenia. Tymczasem w tej sztuce jest żenująca pustka intelektualna. Sądzę, że panu Klacie nie staje już intelektu" - ocenia publicysta wPolityce.

"Scena Narodowa, dotowana sumą kilkunastu milionów złotych rocznie z mojej kieszeni, jako podatnika, czyli z budżetu państwa, zamieniła się w niezbyt wyszukany cyrk, gdzie każdy z aktorów prześciga się w bardziej prowokacyjnym wygłupie. To był bardziej wygłup, niż dojrzałe aktorstwo, choć zarówno Dorota Segda, jak i Krzysztof Globisz mają dobry poziom warsztatu i potrafią zagrać wszystko. Żal patrzeć na aktorów obdarzonych takim warsztatem, kiedy się deklasują" - pisze dalej Witold Gadowski.

Portal podaje również, że podczas spektaklu "do Krzysztofa Globisza podeszła starsza pani, wyglądająca na jego znajomą. Coś do niego powiedziała. Widzowie widzieli później zmieszanie i łzy w jego oczach. Do Doroty Segdy, która w wulgarnej scenie imitowała kopulację, podszedł Stanisław Markowski (polski fotograf, dokumentalista, wykładowca w Krakowskiej Szkole Teatralnej) z pytaniem czy naprawdę chce zostać "złapana" w takiej pozie."

Gdy protestujący opuścili salę, spektakl został wznowiony - informuje Radio Kraków. Dyrektor Jan Klata nie chciał komentować zajścia. „Szkoda czasu na bzdury” - powiedział.

"Wiedziałem, że takie coś może nastąpić"

- Taka sytuacja jest po raz pierwszy w Krakowie. Ale co można powiedzieć? Nastąpił rozdźwięk w środowisku widzów, którzy byli przyzwyczajeni przychodzić do najlepszego teatru w Europie - skomentował całą sytuację dla Wirtualnej Polski aktor Jerzy Fedorowicz.

- Od jakiegoś czasu teatr stał się miejscem nowego pokolenia, starają się być teatrem nowoczesnym, przy pomocy klasycznych dramatów. O sytuacji, jaka miała miejsce ostatnio, wiedziałem, że takie coś może nastąpić. Ci ludzie oburzeni uważają, że taka sztuka jest głupia. Po prostu głupia. To jest forma, która może być w teatrze studenckim. Za moich czasów, to był teatr, który mówił językiem naszego pokolenia. Poruszał sprawy osobowości i dramatu. Teraz aktor nie ma za dużo powiedzenia w Teatrze Starym - powiedział.

- To grupa osób nieprzypadkowych. To ludzie, którzy protestują przeciwko takiej zmianie Teatru Starego. Jeśli proponuje się program, który odwołuje się do starszych tradycji, a później się to depcze, to zaczyna się burza. Takie teatry powinny być na "offie", a Stary Teatr nie musi być konserwatywny, ale zwyczajnie nie może być głupi - zakończył rozmowę Jerzy Fedorowicz.

"40-letni buntownik"

Jan Klata od stycznia 2013 r. pełni funkcję dyrektora Narodowego Starego Teatru. "Jan Klata: 40-letni buntownik, niegdysiejszy katolik z różańcem w kieszeni, szukający swojego stosunku do Boga, może także robiący rachunek sumienia" - pisze o reżyserze polityka.pl. Kiedy minister kultury ogłosił, że Jan Klata zostanie dyrektorem Narodowego Starego Teatru w Krakowie, wzbudziło to wiele kontrowersji. Zespół teatru był podzielony w ocenie osobowości i metod pracy jednego z najbardziej awangardowych i kontrowersyjnych reżyserów, który miał kierować jedną z najbardziej zasłużonych, tradycyjnych scen polskich.

Sam Klata dzielił się autorefleksją: "W środowisku prawicowym natychmiast radykalizuję się na lewo. I odwrotnie. Zapewniam temperaturę dyskusji, to zdążyłem zauważyć. Wszyscy czekają podczas paneli, 'kiedy Klata powie w końcu coś, za co można by się obrazić'. I zwykle się doczekują”.

Źródło: wPolityce.pl, WP.PL, Radio Kraków
Avatar użytkownika
ezami
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 75
Dołączył(a): 7 gru 2013, o 17:58

Re: Kultura i teatr

Postprzez Manta » 9 sty 2014, o 18:32

Anna Po­lo­ny i Jerzy Trela po­że­gna­li się z pu­blicz­no­ścią po spek­ta­klu "Chłop­cy", za­pre­zen­to­wa­nym po raz ostat­ni w nie­dzie­lę 5 stycz­nia. Ak­to­rzy byli zwią­za­ni ze sceną Te­atru Sta­re­go od 50 lat. Ich odej­ście jest pro­te­stem wobec zmia­ny spo­so­bu za­rzą­dza­nia pla­ców­ką przez Jana Klatę, który objął sta­no­wi­sko dy­rek­to­ra w stycz­niu 2013 roku.

O kon­flik­cie mię­dzy dy­rek­cją a ak­to­ra­mi Te­atru Sta­re­go mó­wi­ło się już od kilku mie­się­cy.


- Nie po­do­ba mi się ten styl te­atru, ja się źle w takim te­atrze czuję i w związ­ku z tym że­gnam się już ze sceną, z którą byłam zwią­za­na 50 lat - ko­men­to­wa­ła Anna Po­lo­ny w roz­mo­wie z ra­diem RMF FM w li­sto­pa­dzie 2013 roku. Teraz do ne­stor­ki kra­kow­skiej sceny do­łą­czył Jerzy Trela.

Ak­to­rzy nie roz­sta­ją się cał­ko­wi­cie z dzia­łal­no­ścią ar­ty­stycz­ną. Anna Po­lo­ny przej­dzie do Te­atru im. Ju­liu­sza Sło­wac­kie­go, zaś Jerzy Trela po­wró­ci do te­atru STU, w któ­rym roz­po­czy­nał ka­rie­rę.

Przy­po­mnij­my, że o Te­atrze Sta­rym jest ostat­nio gło­śno w kon­tek­ście kon­tro­wer­syj­nych de­cy­zji ar­ty­stycz­nych. W po­ło­wie li­sto­pa­da okrzy­ki "hańba!" i gwiz­dy prze­rwa­ły spek­takl "Do Da­masz­ku" w re­ży­se­rii Jana Klaty. Kil­ku­na­sto­oso­bo­wa grupa wi­dzów po­czu­ła się ura­żo­na sceną ero­tycz­ną i za­pro­te­sto­wa­ła, krzy­cząc, że to, co robi Jan Klata to ob­ra­za dla mo­ral­no­ści i ducha Na­ro­do­we­go Sta­re­go Te­atru. Pod ko­niec li­sto­pa­da ze wzglę­du na po­gróż­ki, które otrzy­my­wa­li pra­cow­ni­cy, za­wie­szo­no próby do spek­ta­klu "Nie-bo­ska ko­me­dia". W dys­ku­sji za­brał głos nawet mi­ni­ster kul­tu­ry Bog­dan Zdro­jew­ski, który za­pew­nił, że wspie­ra za­rów­no dy­rek­cję, jak i ze­spół te­atru.

http://film.onet.pl/wiadomosci/anna-pol ... rego/9sv6n
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5776
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kultura i teatr

Postprzez Manta » 28 cze 2014, o 09:07

Następny kontrowersyjny spektakl.
- Co z tego, że moja sztuka kogoś obraża? To demokracja. Mam prawo tworzyć sztukę, która obraża! - mówi Rodrigo Garcia, reżyser obraźliwego spektaklu "Golgota Picnic". Garcia nie widzi problemu dyskryminacji chrześcijan i jest zachwycony swoim "dziełem". Problem w tym, że za jego "prawo do obrażania" mają zapłacić polscy podatnicy.
http://niezalezna.pl/56830-rezyser-golg ... ora-obraza
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5776
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kultura i teatr

Postprzez Manta » 28 cze 2014, o 09:09

http://telewizjarepublika.pl/policja-be ... 66F97F84dV

Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5776
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez » 28 cze 2014, o 09:09

 


Powrót do Kultura i Edukacja



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron