Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 5 gru 2013, o 19:43

Rzeź Polskiego Przemysłu

Regres przemysłowy polski w ostatnim 20-leciu jest bliższy raczej katastrofie przemysłowej niż normalnemu procesowi deindustrializacji, który następuje dopiero po osiągnięciu najwyższego poziomu rozwoju przemysłu, a od niego jesteśmy w Polsce jeszcze bardzo daleko. Skala tej likwidacji przeszła uzasadnione granice i odbiegła o wyników w innych krajach znajdujących się w procesie transformacji, z wyjątkiem byłej NRD” – czytamy w książce prezentującej budowę przemysłu w PRL i jego likwidację w III Rzeczypospolitej[1].

Autorzy, związani z Polskim Lobby Przemysłowym, dokonali pracy gigantycznej i niezwykłej, wymagającej benedyktyńskiego wręcz wysiłku, ponieważ przeanalizowali nie tylko strukturę przemysłu zbudowanego w Polsce Ludowej, ale także prześledzili likwidację zakładów przemysłowych w III RP. Zakładów, nie przedsiębiorstw, albowiem przedsiębiorstwa, a szczególnie kombinaty, posiadają strukturę wielozakładową, które mogą mieścić się w różnych województwach.

Praca obejmuje analizę budowy i likwidacji tylko zakładów zbudowanych od podstaw w PRL, zatrudniających powyżej 100 pracowników, prócz elektrowni wodnych ze względu na wyjątkowo duży zasób majątku środków trwałych w tej gałęzi. Przedmiotem badań były zakłady przemysłowe powstałe od 1 stycznia 1949 r. do 31 grudnia 1988 r. (rok ten przyjęto za ostatni rok PRL). „Zakłady nowe” naukowcy ci definiują jako: zbudowane od podstaw na nowym placu budowy (tzw. greenfield investments), które stanowiły 95 proc. ogólnej liczby zakładów zbudowanych w tamtym okresie; odbudowane od podstaw ze zniszczeń wojennych lub na miejscu zakładów nieczynnych; rozbudowane w tamtym okresie w takim stopniu, że w gruncie rzeczy powstał zupełnie nowy zakład, a za kryterium przyjęli, że co najmniej 75 proc. produkcji musiało być wynikiem inwestycji w PRL. W książce znajdujemy bardzo liczne tabele obrazujące podjęty temat przede wszystkim pod względem ilości zakładów, wartości produkcji sprzedanej, wartości majątku produkcyjnego; zatrudnienia przeliczonego na pełne etaty.

Za „zakłady zlikwidowane” Autorzy uznają te jednostki, które: zostały skreślone z wykazu GUS; fizycznie przestały istnieć; zaprzestały dotychczasowej produkcji; (Reszta jest w obcych rękach/a303) zmieniły profil z produkcyjnego na handlowy, magazynowy, usługowy, dystrybucyjny itp.; zmniejszyły produkcję tak, że w istocie ma się do czynienia z nowym zakładem.

Wysiłkiem całego narodu

W 1988 r. mieliśmy ogółem 8.453 zakładów przemysłowych. Nowych (według wyżej przedstawionych kryteriów) – 1615, których udział w majątku produkcyjnym wynosił 52,9 proc., majątku przemysłowym – 51,6 proc., w zatrudnieniu – 38,1 proc. Z nowych 1535 stanowiły zakłady określane jako greenfield investements. W pracy przeanalizowano losy 1571 zakładów, tzn. 97,3 proc. Oznacza to, że w omawianym okresie w Polsce powstawało średnio ok. 40 zakładów rocznie (!). Autorzy piszą: „… w 1988 roku zakłady przemysłowe zbudowane w PRL odgrywały już decydującą rolę w przemyśle i stały się głównym czynnikiem napędowym jego rozwoju. Właśnie one doprowadziły do przełomu w procesie industrializacji Polski. Dokonanie tego przełomu stanowiło główne osiągnięcie PRL o rzeczywiście historycznym znaczeniu”, co „oznaczało spełnienie marzeń pokoleń wielu Polaków od Tyzenhausa, Staszica, Druckiego-Lubeckiego, Szczepanowskiego, Gliwica aż po Kwiatkowskiego”.

Karpiński, Paradysz, Soroka i Żółtowski wyróżniają dwa zasadnicze okresy industrializacji Polski. Pierwszy, to lata 1951 – 1960, kiedy to zbudowano 519 zakładów, co stanowiło 32 proc. zakładów ogółem. Drugi obejmuje okres 1971 – 1980, kiedy wzniesiono 617 zakładów, tzn. więcej o 18 proc. niż w latach 50. i więcej o 61 proc. niż w dekadzie ubiegłej. W latach 1961 – 1970 powstało „zaledwie” 381 zakładów.

Największa część majątku zakładów zbudowanych w PRL koncentrowała się w hutnictwie i energetyce, co stanowiło 1/3 całego majątku nowych zakładów. Za tymi branżami szły przemysły: chemiczny (głównie fabryki nawozów sztucznych), spożywczy, mineralny. W sumie na owe pięć gałęzi przypadało ponad 50 proc. całego majątku nowych zakładów. Tuż za nimi lokowały się – górnictwo węglowe i przemysł budowy maszyn. Jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę 15 głównych branż przemysłowych dominujących w nowo budowanych zakładach, to aż 74 proc. przypadało na przemysł ciężki i chemiczny.

Cechą charakterystyczną uprzemysłowienia w PRL był relatywnie niski – w stosunku do krajów wysoko rozwiniętych – udział przemysłów wysokiej techniki. W rankingu 15 gałęzi pojawia się ten dział dopiero na 12 miejscu. Obejmowały one 142 zakłady, stanowiąc tylko 8,7 proc. W rozwiniętych państwach kapitalistycznych udział tego przemysłu wynosił 1/5 całego przyrostu majątku, a np. w Korei Południowej czy Izraelu niemal 1/3. Również znacznie niższy był udział przemysłu konsumpcyjnego, gdzie ponadto relatywnie wysoki był udział przemysłu włókienniczego. Autorzy następująco reasumują tę część rozważań: „… strukturę majątku produkcyjnego powstałego w nowo zbudowanych w PRL zakładach przemysłowych można scharakteryzować zbiorczo w sposób następujący: przemysł ciężki prawie 78 proc., przemysły konsumpcyjne 17 proc., przemysły wysokiej techniki 5 proc.”. Zwracają też uwagę, że dominacja inwestycji w przemysł ciężki, w tym w górnictwie, dawało strukturę przestarzałą i anachroniczną nie tylko w stosunku do krajów wysoko rozwiniętych, ale i państw tzw. późnej industrializacji (uprzemysławiających się po 1960 r.). Strukturę tę cechowała też duża kapitałochłonność, co występowało przede wszystkim w górnictwie, energetyce, hutnictwie, przemyśle chemicznym i celulozowo-papierniczym. Drugą cechę stanowiła wysoka pracochłonność, głównie w: górnictwie węglowym, przemyśle budowy maszyn, elektronice, stoczniach.

W omawianym czasie od podstaw zbudowano nowe przemysły dotąd nie istniejące w Polsce: miedziowy, aluminiowy, siarkowy, stoczniowy, elektroniczny, cementowy, samochodowy. Uruchomiono też po raz pierwszy produkcję i eksport srebra.

Najwięcej zakładów typu greenfield powstało w 6 województwach: mazowieckim – 243, śląskim- 176, łódzkim – 129, wielkopolskim – 119, dolnośląskim – 108, podkarpackim – 100. Uzyskały one największy przyrost majątku. Największe efekty w budowie nowych zakładów osiągnęły województwa zlokalizowane na Ziemiach Odzyskanych – na 10 województw, mających największy udział zakładów zbudowanych w PRL, 5 z nich leży właśnie tam.

Cały ogień na przemysł

Po 1989 r. przypuszczono zmasowany atak na przemysł polski. W pracy czytamy: „… z 1615 zakładów zbudowanych w PRL nie przetrwało do chwili obecnej (2012) 657 imiennie ustalonych. (…) Udział zakładów zlikwidowanych w ogólnym potencjale przemysłowym istniejącym w 1988 r. był znacznie większy niż by to wynikało z ich liczby. Były to bowiem z reguły zakłady znacznie większe niż uprzednio budowano. Ich likwidacja oznaczała w rezultacie utratę 16 proc. całego majątku istniejącego w 1988 roku, 17 proc. wielkości zatrudnienia w przemyśle i 19 proc. całego potencjału produkcyjnego. (…) Łącznie utraciliśmy prawie 834 tys. miejsc pracy w tych zakładach. Znacznie wyższy niż udział w istniejącym majątku był udział zakładów zlikwidowanych w łącznym majątku powstałym w zakładach zbudowanych w PRL. Majątek zlikwidowanych zakładów stanowił 30 proc. całego majątku zbudowanego w nowych zakładach, 36 proc. ich potencjału produkcyjnego, i 45 proc. całości zatrudnienia. (…) prawie co trzeci zakład zbudowany w PRL albo uległ likwidacji w ogóle, albo zaprzestał swojej dotychczasowej produkcji przemysłowej na rzecz działalności dystrybucyjnej (handlowej, magazynowej, obsługi klientów itp.)”. Gdyby jednak uwzględnić również zakłady nie objęte badaniami Autorów, to liczba zlikwidowanych jednostek przemysłowych wyniosłaby prawdopodobnie 1000 – 1200, a więc podwoiłaby się. Wówczas procent likwidacji oscylowałby wokół 41 proc. W rezultacie liczba zatrudnionych 5,24 mln osób w przemyśle w 1980 r. (szczyt zatrudnienia) spadła do 2,91 mln. w 2011 r., czyli o 45 proc. „Jest to spadek bez precedensu w Europie. (…) W rezultacie Polska stała się jednym z krajów najgłębszej deindustrializacji ” – konstatują Autorzy. Prócz NRD, żaden z krajów postkomunistycznych nie odnotował takiej hekatomby.

Największy pogrom dotknął (licząc utracony majątek produkcyjny) 5 gałęzi: górnictwo węglowe, hutnictwo, przemysł elektroniczny, spożywczy i budowy maszyn. Przemysł zbrojeniowy utracił ogromny potencjał. W połowie lat 80. dysponował 120 przedsiębiorstwami zatrudniającymi 250 tys. pracowników, zajmując 7 – 8 miejsce na rynku światowych eksporterów uzbrojenia. Obecnie zatrudnia 25 – 30 tys. ludzi i plasuje się na 17 – 18 miejscu wśród światowych eksporterów tego sprzętu. Praktycznie zlikwidowano – i tak słabe w PRL – przemysłY wysokiej techniki, a więc decydujące we współczesnej gospodarce. Na 142 zakłady zbudowane w PRL zlikwidowano 77, czyli ponad połowę – 54 proc. Z istniejących 93 fabryk elektronicznych zlikwidowano 81 (!), co oznaczało utratę zatrudnienia przez 111 tys. pracowników. Wprawdzie powstały w ich miejsce małe, kilkuosobowe zakładziki, ale nie mają one ani siły ani pozycji konkurencyjnej. Nie oszczędzono również przemysłu konsumpcyjnego, który utracił 20,3 proc. majątku produkcyjnego i 28,7 proc. wartości produkcji sprzedanej.

Jak twierdzą Autorzy, jeśli w likwidowanych zakładach następuje utrata 50 – 60 proc. majątku produkcyjnego, to mamy do czynienia z likwidacją całej branży. Stosując to kryterium Polska utraciła następujące gałęzie przemysłu: przemysł elektroniczny i informatyczny, kopalnictwo siarki, rudy żelaza, hutnictwo aluminium, przemysł obuwniczy, bawełniany, jedwabniczy, wełniany, lniarski, aparatury naukowo-badawczej, sprzętu dla elektrowni, maszyn hutniczych, przemysł maszyn rolniczych, taboru kolejowego, przemysł stoczniowy.

Obuchem w Ziemie Zachodnie

A jak się przedstawiała likwidacja przemysłu polskiego w poszczególnych województwach, według obecnego podziału administracyjnego? Najbardziej ucierpiało województwo mazowieckie: zlikwidowano 121 zakładów – tj. 47,5 proc. zbudowanych tam w PRL. Kolejne miejsca w tym niechlubnym rankingu zajęły województwa: śląskie – 74, tj. 38,9 proc., łódzkie – 58, tj. 44,6 proc., dolnośląskie – 43, tj. 37,1 proc., kujawsko-pomorskie – 43, tj. 52,4 proc. zachodniopomorskie – 42, tj. 58,3 proc. pomorskie – 41, tj. 53,9 proc. W samej Warszawie zlikwidowano aż 66 zakładów, a więc prawie połowę liczby zakładów tej wielkości istniejących w II RP. Co interesujące, występuje tu wyraźna korelacja między „najwyższą liczbą likwidowanych zakładów a ceną gruntów, także najwyższą w kraju”. Charakterystyczne, że nastąpiła duża koncentracja likwidacji zakładów przemysłowych w dużych miastach. Z ogólnej liczby 657 zlikwidowanych zakładów na 7 największych miast przypada 166: w Warszawie – 66, Łodzi – 23, Wrocławiu i Szczecinie – po 21, Bydgoszczy – 15. I tu znowu kłania się korelacja z cenami gruntów. Najwięcej miejsc pracy straciły województwa: mazowieckie – 149 tys., śląskie – 145 tys., pomorskie – 60 tys.

W opracowaniu zwraca się uwagę, że „największa skala likwidacji zakładów zbudowanych w PRL, licząc stosunkiem zlikwidowanego majątku w tych zakładach do całego majątku, wystąpiła w województwach zlokalizowanych na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Wśród 10 województw, w których likwidacja … przyniosła największą stratę istniejącego potencjału przemysłowego aż w 4 przypadkach były to województwa na Ziemiach Odzyskanych. Dotyczyło to województwa zachodniopomorskiego (21,5 proc.), pomorskiego – (30,5 proc.), opolskiego (21,5 proc.) i lubuskiego (17,9 proc.)”. Duże uszczuplenie potencjału przemysłowego ww. województw, a także częściowo dolnośląskiego powoduje konsekwencje polityczne, w tym przypadku – ciążenie społeczności lokalnych ku sąsiednim regionom niemieckim. Już teraz obserwuje się wyludnianie województw opolskiego i zachodniopomorskiego.

Dodajmy od siebie. Nie ma tu mowy o żadnym przypadku, bo takowe nie istnieją w polityce, szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę filogermańskie nastawienie przytłaczającej większości rządów sprawujących władzę w III RP (rekordy tu bije ekipa Tuska), ich politykę historyczną zrównującą niemieckich katów z polskimi ofiarami, kwestionowanie polskości Ziem Zachodnich i Północnych, hołubienie w przeważającej mierze antypolsko nastawionej mniejszości niemieckiej.

Likwidacja suwerenności

Systematyczne wyniszczenie przemysłu polskiego (jest to już fakt dokonany) stanowi jeden ze sposobów pozbawiania Polski suwerenności przez oligarchię sprawującą władzę w naszym kraju. Bowiem państwo może posiadać zewnętrzne atrybuty suwerenności, ale de facto stanowić igraszkę możnych tego świata. W obecnych czasach (a może i zawsze) podstawę suwerenności stanowi nowoczesna, rozwinięta gospodarka, znajdująca się – co niezmiernie ważne – w rękach narodu danego kraju. Tymczasem polityka władz III RP doprowadziła nie tylko do zniszczenia ekonomicznych podstaw naszej suwerenności, ale również pozostałości naszej gospodarki oddała w pacht obcemu kapitałowi.

Omawiana książka stanowi wręcz bezcenny dokument obrazujący przy pomocy faktów i liczb tragiczny los naszej gospodarki w jej części przemysłowej. Autorom należą się słowa najwyższego uznania i najszczersze gratulacje za wykonaną pracę. Stanowić ona powinna kompendium wiedzy w tej dziedzinie dla polityków, którzy uważają się za reprezentantów opcji patriotycznej. Czy zadadzą sobie trud przestudiowania tego dzieła, to już inna sprawa.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rzez- ... lu-2013-12
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez » 5 gru 2013, o 19:43

 

Re: Wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 28 gru 2013, o 20:43

Polska bankrutuje po kawałku? Komornik zajął.. gminę Rewal. Wpadnie też do premiera?

Bankrutujące przedsiębiorstwa to już standardowy obrazek polskiej rzeczywistości, nie budzą zdziwienia już upadki szpitali. Jednak jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by upadłość musiała ogłosić cała gmina!

Jak pisze gazeta “Super Express”, w gminie Rewal (Pomorze Zachodnie), komornik zajął konto urzędu gminy i przejął zgromadzone na nim środki wpłacone przez obywateli.
http://parezja.pl/polska-bankrutuje-po- ... -premiera/
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Pikap » 17 sty 2014, o 22:47

Jak się ludzie nie zbuntują to nic nie zostanie.
Avatar użytkownika
Pikap
Dyskutant
Dyskutant
 
Posty: 440
Dołączył(a): 6 gru 2013, o 12:55
Lokalizacja: Zamość

Re: Wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 25 sty 2014, o 20:43

Wykaz zrabowanych dóbr Majątku Polskiego.

•wyprzedaz
Rząd Mazowieckiego i Balcerowicza (UW) od 12.09.1989 r., rządził 16 m-cy. Przygotował zbrodniczą ustawę o tzw. restrukturyzacji i prywatyzacji, która od 25 lat zabija Naród i polską gospodarkę;


Rząd Bieleckiego (KLD) od 12.01.1991 r., rządził 11 miesięcy i 11 dni. Sprzedał obcym 1209 zakładów;



Rząd Olszewskiego (ROP) od 23.12.1991 r., rządził 6 miesięcy i 18 dni. Olszewski chciał Dekomunizacji w Polsce oraz starał sie przepchnać ustawe Lustracji żądając ujawnienia nazwisk agentów SB UB z lat 1945 -1992 do publicznej wiadomośći ,podczas tak zwanej Nocnej Zmiany uzgodniono usunąć rząd Olszewskiego ,Olszewski zatrzymał prywatyzację ale oddał Włochom nowoczesny zakład Fiata w Bielsku.


Rząd Suchockiej (UD) od 11.07.1993 r., rządził 15 miesięcy i 14 dni. Sprzedał obcym 21 zakładów;



Rząd Pawlaka (PSL) od 26.10.1993 r., rządził 16 miesięcy i 12 dni. Sprzedał 2269 zakładów;


Rząd Oleksego (SLD) od 7.03.1995 r., rządził 14 miesięcy. Sprzedał 598 zakładów.


Rząd Cimoszewicza (SLD) od 7.02.1996 r., rządził 20 miesięcy i 18 dni. Sprzedał 992 strategicznych zakładów;


Rząd Buzka (AWS+UW) od 31.10.1997 r., rządził 47 miesięcy i 19 dni. Sprzedał 1311 strategicznych zakładów;


Rząd Millera (SLD) od 19.10.2001 r., rządził 30 miesięcy i 15 dni. Sprzedał 548 strategicznych zakładów;


Rząd Belki (SLD) od 02.05.2004 r., rządził 17 miesięcy i 29 dni. Sprzedał 477 strategicznych zakładów;


Rząd Marcinkiewicza (PiS) od 31.10.2005 r., rządził 8 miesięcy i 15 dni. Sprzedał 271 strategicznych zakładów;


Rząd Kaczyńskiego (PiS) od 14.07.2006 r. W okresie 15 miesięcy i 24 dni sprzedał 18 strategicznych zakładów, w tym 4 huty warte minimum 100 miliardów złotych za 380 milionów złotych, nie mówiąc o innych wartościach;


Rząd Tuska (PO) rządzi od 7.11.2007 r. Sprzedał 724 zakłady. Pozostało jeszcze 16 strategicznych zakładów. Polska utraciła prawie bezpowrotnie cały majątek narodowy, zadłużenie wynosi ponad 300 miliardów dolarów amerykańskich, a autorzy powyższej koncepcji, zostają wyróżniani najwyższymi odznaczeniami państwowymi, w tym „Orła Białego”. Gdzie mają pracować rolnicy i ich rodziny z ponad 300 tys. zlikwidowanych gospodarstw małych i średnich? Czy w grę wchodzi tylko emigracja zarobkowa? Polska w okresie tzw. transformacji poniosła większe straty niż w II wojnie światowej. Kilka milionów wykształconych i wykwalifikowanych Polaków opuściło terytorium Rzeczypospolitej w poszukiwaniu chleba. Tego zbrodniczego i haniebnego procederu dokonały wszystkie opcje partyjne zniewalające nasz Naród od zakończenia II wojny światowej, które przeniosły sztab zarządzania z Moskwy do Brukseli.
http://padre.info.pl/wykaz-zrabowanych- ... m-wykazem/
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 2 lut 2014, o 12:44

Zapis rabowania Polski (2)
Kontynuujemy zapis eutanazji gospodarki narodowej pod hasłem „prywatyzacji” przeprowadzanej od tzw. przełomu, czego symbolicznym zakończeniem stała się likwidacja przemysłu stoczniowego na przełomie ubiegłego i bieżącego roku. Przypominam, że w artykuletym korzystam z danych zawartych w artykule dra Ryszarda Ślązaka „Powikłana prywatyzacja” zamieszczonym w nr 1/10 2009 dwumiesięcznika „Realia”, na co zezwolił Autor.
Po cichu, a potem jawnie.
„Prywatyzacja stała się doktryną i programemgospodarczym niemal wszystkich rządów po roku 1989 (…) stała się integralną częścią programu działalności gospodarczej, którego założenia opracowywał rząd, a Sejm zatwierdzał i rozliczał go z tej realizacji” – w wymienionej pracy. Pierwsza prywatyzacja odbywała się po cichu, niejawnie, począwszy od 1988 r. i obejmowała ona głównie nomenklaturę partyjno-rządowo-esbecką. Ta prywatyzacja nie podlegała ewidencji, choć objęła ona majątek wartości 200 mln zł.
Tę jawną rozpoczęto w 1990 r. Istniało wtedy 8.453 zarejestrowanych przedsiębiorstwpaństwowych, z czego w okresie 1990 – 2000 „sprywatyzowano” 5.216, co stanowi 62% stanu wyjściowego. W 2002 r. działalność gospodarczą prowadziło 1.386 państwowych zakładów, z których w roku 2006 pozostało czynnych tylko 551, 94 likwidowano, a 188 znajdowało się w stanie upadłości (vide – tabela 1). Zasadniczy cel prywatyzacji stanowiło unicestwienie najpierw wielkich przedsiębiorstw państwowych, określanych pogardliwie „molochami”. Tak naprawdę chodziło o sprzedaż uzbrojonych terenów, głównie miejskich, zabudowań i wyposażenia technicznego. W ten sposób firmy zagraniczne, przy pomocy polskich kondotierów, wyparły raz na zawsze polskie przedsiębiorstwa z ich zagranicznych rynków zbytu.

Jednocześnie likwidowano centrale handlu zagranicznego, głównie eksportowe, co niemal całkowicie i nagle załamało polski eksport wyrobów przemysłowych i eksport budownictwa. Ten ostatni rozwijany był na podstawie długoterminowych umów państwowych, przyczyniając się do wzrostu polskiego eksportu w ramach nowej polityki gospodarczo-modernizacyjnej Edwarda Gierka. Polityka „prywatyzacji” doprowadziła polskie centrale eksportowe do paraliżu ekonomicznego, a następnie do ich rozpadu i likwidacji. Na proces prywatyzacji nie miały one wpływu, ponieważ o losie przedsiębiorstw państwowych decydowały ówczesne, z zasady niestabilne politycznie, nowe władze. W rezultacie nastąpiło zwiększanie importu inwestycyjnego i importu ogółem, w dużej części zbędnego, czy wręcz śmietnikowego. Poprzedniej struktury eksportowej nigdy już nie odbudowaliśmy, a i dziś w programach rządowych ten problem nie istnieje.
Jeszcze do początku lat 90 Polska eksportowała kompletne obiekty przemysłowe, różnorodne usługi (także medyczne) na Bliski i Daleki Wschód, do Azji, Europy, Związku Sowieckiego. Budowaliśmy drogi, mosty, zakłady przemysłowe pod klucz, kopalnie, huty, elektrownie, całe osiedla mieszkaniowe od zaprojektowania do ich kompleksowego, ostatecznego wykonania, szpitale, w których w ramach kontraktów usługowych były zatrudnione całe nasze zespoły medyczne. Roczne wpływy z tego eksportu sięgały ponad 6 mld USD. Tylko z samego eksportu różnorodnych usług, nasze wpływy w końcu lat 70. i w latach osiemdziesiątych wynosiły rocznie ponad 2 mld USD. Wyspecjalizowane polskie firmy renowacyjne (odbudowy i konserwacji zabytków) realizowały w różnych krajach europejskich i pozaeuropejskich tego rodzaju usługi, co poza zarobkiem i dopływem wymienialnej waluty dla nich i dla kraju, dawało polskiej kadrze technicznej i artystycznej uznanie i zawodową sławę zagranicą, z czego korzystamy do dziś.
Tzw. Prywatyzację motywowano rzekomo większą efektywnością ekonomiczną tego sektora. Tłumaczono, że nawet przedsiębiorstwa państwowe przekształcone w spółki prawa handlowego osiągają lepsze wyniki w porównaniu z czysto państwowymi. Aby nadać szczególną wagę tej wyprzedaży, ukuto termin „inwestora strategicznego”, z reguły zagranicznego. Wyprzedaż miała się stać jednym z decydujących czynników wzrostu gospodarczego, szybkiego wzrostu eksportu i spadku importu. Minione 20-lecie dowiodło czegoś wręcz przeciwnego: eksport rósł bardzo powoli (była to tendencja stała), czemu towarzyszył lawinowy wzrost importu uzupełniającego, co uzależnia produkcję realizowaną przez nowego właściciela od dostaw zagranicznych.Czytaj dalej: http://wirtualnapolonia.com/2013/08/29/ ... ia-polski/ Zapis rabowania Polski (2)
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 2 lut 2014, o 12:50

Politycy PO kupują szpital za bezcen

Jo­lan­ta Char­chu­ła (46 l.), radna PO z My­sło­wic oraz Ka­je­tan Gor­nig (40 l.), radny PO z Gli­wic za­sia­da­ją w My­sło­wic­kim Kon­sor­cjum Me­dycz­nym. Kon­sor­cjum pod ko­niec roku ku­pi­ło szpi­tal w My­sło­wi­cach za 135 tys. zł
Ile kosz­to­wać może szpi­tal? Mniej niż ka­wa­ler­ka, a do­kład­nie 135 tys. zł. To nie żart! Za taką kwotę urzęd­ni­cy z My­sło­wic (woj. ślą­skie) sprze­da­li szpi­tal przy ul. Mi­ko­łow­skiej 1. Nowym wła­ści­cie­lem zo­sta­ło My­sło­wic­kie Kon­sor­cjum Me­dycz­ne. Za­sia­da­ją w nim radni z Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej, Jo­lan­ta Char­chu­ła (46 l.), radna PO z My­sło­wic oraz Ka­je­tan Gor­nig (40 l.), radny PO z Gli­wic. To już druga pla­ców­ka me­dycz­na w rę­kach duetu. Radni PO są w Za­rzą­dzie przy­chod­ni ko­le­jo­wej w Ka­to­wi­cach.
Szpi­tal w My­sło­wi­cach sprze­da­no pod ko­niec 2013 roku za bez­cen. Jego dy­rek­to­rem był radny Gor­nig. Miej­ska spół­ka warta była 4,5 mln zł. Jedne udział kosz­to­wał 500 zł. Wy­star­czy­ła od­po­wied­nia uchwa­ła, ak­cep­ta­cja rad­nych i cena udzia­łu spa­dła do śmiesz­nie ni­skiej kwoty 15 zł. Uchwa­łę po­zy­tyw­nie za­opi­nio­wa­ła Ko­mi­sja Fi­nan­sów i Roz­wo­ju oraz Ko­mi­sja Po­li­ty­ki Spo­łecz­nej i Zdro­wia. Nie przy­pad­kiem sze­fu­je w niej radna Char­chu­ła. - Uro­dzi­łam się w tym szpi­ta­lu i chciał­bym by dalej ist­niał. Mia­sta nie było stać na utrzy­ma­nie dwóch pla­có­wek - mówi radna.

http://www.fakt.pl/politycy-po-kupili-s ... 684,1.html
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 8 lut 2014, o 11:10

PRL zbudowała, III RP zlikwidowała
Z 1615 zakładów doprowadzono do upadłości 650


Obszerny opis >>> http://marucha.wordpress.com/2014/02/08 ... -w-polsce/
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Pikap » 10 lut 2014, o 09:01

Gierek zadłużył Polskę ale przynajmniej budował.
Avatar użytkownika
Pikap
Dyskutant
Dyskutant
 
Posty: 440
Dołączył(a): 6 gru 2013, o 12:55
Lokalizacja: Zamość

Re: Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Pikap » 10 lut 2014, o 09:01

Gierek zadłużył Polskę ale przynajmniej budował.
Avatar użytkownika
Pikap
Dyskutant
Dyskutant
 
Posty: 440
Dołączył(a): 6 gru 2013, o 12:55
Lokalizacja: Zamość

Re: Rabowanie Polski - wyprzedaż majątku Narodowego

Postprzez Manta » 28 lut 2014, o 22:33

Cudzoziemcy po cichu wykupują polską ziemię. Alarm NIK


Z najnowszego raportu NIK, do którego dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że dane MSW dotyczące wykupu ziemi przez cudzoziemców w Polsce są nawet czterokrotnie zaniżone. Nie uwzględniają bowiem ziemi należącej do polskich spółek z udziałem zagranicznego kapitału.

NIK skontrolowała sprzedaż ziemi należącej w trzech oddziałach Agencji Nieruchomości Rolnych: w Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu. Sprawdzała transakcje z lat 2011-2013. Co się okazało?

więcej >>> http://www.sfora.biz/Cudzoziemcy-po-cic ... NIK-a65148
Avatar użytkownika
Manta
VIP
VIP
 
Posty: 5775
Dołączył(a): 4 gru 2013, o 21:15
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez » 28 lut 2014, o 22:33

 

Następna strona

Powrót do Gospodarka i pieniądze



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron